top of page
Szukaj
  • Konrad Matysek

Zakup wkrętarki...

Wkrętarka to jedno z najbardziej podstawowych narzędzi w każdym warsztacie. Korzystają z niej stolarze, dekarze, mechanicy, elektrycy i wiele wiele innych grup zawodowych. Jest również niezbędna dla każdego majsterkowicza. Wręcz pokuszę się o stwierdzenie, że wkrętarkę powinno posiadać każde gospodarstwo domowe. Szczególnie rodziny posiadające własne domy.


Dlaczego wkrętarka tak mocno zadomowiła się w naszym życiu? No cóż, wszystko co w jakiś sposób uprzyjemnia nam nasze życie, prędzej czy później staje się dla nas ogromnie wartościowe. Tak działa cały świat, tak powstają firmy i dzięki temu funkcjonują. Nie wyobrażamy sobie dziś wkręcać dziesiątki wkrętów ręcznie, wkrętakiem. A zawsze się coś znajdzie do wkręcenia w domu; no chyba, że do każdej drobnej rzeczy zatrudniamy fachowca.


W ofercie na rynku jest wiele rodzajów takie jak: zakrętarki, wkrętarki z udarem, wkrętarki... Skupimy się na tej najbardziej popularnej czyli wkrętarce bez udaru, dwubiegowej z funkcją wiercenia.


Jaką więc wkrętarkę wybrać, czym się różnią między sobą i na co zwrócić uwagę?





Przede wszystkim musimy racjonalnie spojrzeć na cały wpis i odnieść go do własnych wymagań i rzeczywistych potrzeb. Podkreślam rzeczywistych potrzeb, ponieważ niekiedy niewłaściwym jest nadwyrężanie własnego budżetu tylko w celu zakupu najlepszej wkrętarki. Należałoby więc rozróżnić cztery typy odbiorców producentów wkrętarek.

1) Majsterkowicze (każde gospodarstwo domowe, używanie niezbyt częste)

2) Średnio zaawansowani (częstsze używanie, aspirowanie do bogatszych wkrętarek)

3) Profesjonaliści (częste używanie, czasami w ciężkich warunkach)

4) Profesjonaliści + (produkty które dają najwięcej wytrzymałości, jakości, dokładności itp)


Z drugiej strony oglądając każdą z wkrętarek należy posługiwać się kryteriami:

1) Parametry techniczne:

- Prędkości obrotowe biegów

- Moc

- Ilość stopni ustawiających maksymalną moc na wrzecionie

- Pojemność baterii

- Maksymalna średnica uchwytu

- Ciężar wkrętarki

- Rodzaj silnika

- Rodzaj uchwytu

- Lampka LED

2) Miejsce zakupu

3) Cena

4) Jakość wykonania, akcesoria dodatkowe.


OK, więc omówmy w pierwszej kolejności przeznaczenie elektronarzędzia.


Pierwszą grupę nazwałem majsterkowiczami, choć często ta grupa osób będzie aspirowało do średnio zaawansowanych i bardzo dobrze gdyż wkrętarki przeznaczone dla tej grupy niewiele różnią się cenowo od wyższej, natomiast pod względem technicznym mamy do czynienia niekiedy z przełomem. A więc wkrętarki najtańsze oscylują w granicach 100-150zł. Nie można więc oczekiwać zbyt wiele. Najczęściej są to produkty tzw. noname, o zupełnie nieznanych markach lub wręcz bez nazwy. Nie posiadają żadnych etui, jedynie opakowanie zakupowe, zazwyczaj bez akcesorów dodatkowych. Jeśli chodzi o parametry techniczne; często jest ich mało podanych, jedynie podstawowe a i te potrafią być zawyżone. Wkrętarki takie zazwyczaj nie posiadają zabezpieczeń przeciążeniowych. Baterie są zazwyczaj małej pojemności i potrafią w przeciągu 2 lat ulec samoistnej degradacji. Same minusy...? Hmmm... Jeśli przykręcimy coś raz na 2-3 miesiące, a nie jesteśmy milionerami to jest to jakiś sens. W każdym innym przypadku jest to zwykłe mydlenie sobie oczu. Bardzo szybko zauważymy braki w takich wkrętarkach i zaczną nas denerwować. Również z wyglądu nie są atrakcyjne, wykonane z wątpliwej jakości plastików, śliski uchwyt i mało ergonomiczny kształt. Ciężko wyróżnić tutaj konkretne firmy, ale wiadomo jedno, że prawie wszystkie taniochy wyglądają identycznie niezależnie od nazwy firmy.


Kolejna grupa wkrętarek dla osób średnio zaawansowanych, a więc takich, które nieco częściej używają wkrętarki, albo po prostu oczekują od niej nieco więcej. W cenie nie będzie to ogromny przeskok. Wkrętarki dające choćby gwarancję producenta 2-3 lata to koszt rzędu 180- 600 zł. Będą to przeważnie marki "marketowe", ale też tańsze kolekcje tzw. Boscha amatorskiego / zielonego. Różnice w cenach polegać będą na trwałości, ale w tym segmencie przede wszystkim na marce. Wręcz wkrętarka za 500zł może mieć uboższe wyposażenie i parametry niż ta za 300zł, ale będzie miała fajne etui, walizkę. Mamy więc wkrętarkę, która wystarczy większości z nas, jest zazwyczaj mocno uniwersalna pod względem mocy, z lepszego plastiku, niekiedy powleczonego gumą w miejscach użytkowych, może posiadać uchwyt samozaciskowy, diodę led podświetlającą, czasem silnik bezszczotkowy i dużą baterię. Czemu więc średnio? Cóż trwałość niekoniecznie musi być jak u profesjonalnych modeli, baterie szybciej się psują, a największą wadą jest brak serwisów i części zamiennych. Opłaca się więc kupować w marketach, gdzie dostaniemy 3 lata gwarancji, a zepsucie się wkrętarki oznacza wymianę na nową niemal od ręki. Osoba używająca amatorsko wkrętarki zazwyczaj może pozwolić sobie na przestój w pracy. Baterie, akumulatory zazwyczaj są do dokupienia, jednak często kupując wkrętarkę dostajemy tylko jeden akumulator. Pojawiają się też różnego rodzaju zabezpieczenia np. przeciążeniowe. Marki popularne, które na dzień dzisiejszy przychodzą mi do głowy to np. Parkside, Meec seria czerwona, Graphite, Metabo tańsze kolekcje, Bosch zielony, Ryobi, Makita Maktec, Stanley


Grupa profesjonalna klientów producentów wkrętarek to zazwyczaj montażyści i firmy różnego rodzaju. Są to produkty o solidnym wykonaniu i dobrych parametrach. Wytrzymałe i mocne silniki, z możliwością wymiany szczotek, lub silniki bezobsługowe; a także rozbudowane serwisy pozwalające na naprawę wkrętarki i dalsze jej używanie. Często pracują one każdego dnia bez żadnych ograniczeń i w zasadzie muszą to wytrzymać, inaczej nie miałby sensu istnienia. Kosztują w granicach 700-1400zł. Często w fajnych walizkach, okutych lub metalowych, a niekiedy z dodatkowymi akumulatorami i akcesoriami. Parametrom technicznym w zwyczaju możemy zaufać i ich oczekiwać od produktu. Zabezpieczenia stają się tu normą. W zależności od profesji, niektóre z tych wkrętarek mogą się okazać kwalifikowane do Profesjonalistów +. Marki, o których myślę to m.in.: Makita, Bosch niebieski, Dewalt, Metabo,


Ostatnia z grup wyszczególnionych to profesjonaliści plus; cóż elita, zazwyczaj poważni profesjonaliści w swoich dziedzinach nie mogący pozwolić sobie na jakiekolwiek przestoje i spowolnienia. Ufają swoim narzędziom i wykorzystują je w każdym ich aspekcie. Mają do wyboru ogromną ofertę aby dopasować je do każdej konkretnej pracy. Nie ma tutaj uniwersalności. Dodatkowe rozwiązania np. zamknięty uchwyt aby łatwiej było wejść cieśli czy dekarzowi na drabinę, gumowane wytrzymałe obudowy, silniki bezobsługowe, szybko mocujące uchwyty, diody led i wiele innych rozwiązań są tu standardami. Do tego ponadprzeciętna niezawodność i niska waga, ze względu na droższe i lepsze materiały. Rozbudowany i profesjonalny serwis oraz wysokiej jakości obsługa sprawią, że niekiedy samo obcowanie z takimi markami to przyjemność i cel fachowca. Większość firm oferujących tego typu produkty posiada pojemniki integrowane z innymi pojemnikami tego samego producenta aby stworzyć swego rodzaju zestawy do przechowywania. Integrują również ze sobą także elektronarzędzia poprzez dodatki jak uchwyt kątowy do wkrętarki lub osobny odkurzacz do kompletu. Wyróżniają się tutaj marki takie jak: Festool, Milwaukee, Dewalt.


Omówiliśmy poszczególne grupy, które są moim osobistym wyodrębnieniem; teraz skupimy się na parametrach.

Techniczne:

- Prędkości obrotowe biegów - pewnego rodzaju normą są wkrętarki z dwoma biegami, wolnym precyzyjnym oraz szybkim. Zazwyczaj I bieg używamy do wkręcania wkrętów a drugi do wiercenia jednak nierzadko używamy szybkiego biegu do wykręcania wkrętów. Ma to pewnego rodzaju przełożenie na czas naszej pracy, im większe obroty tym szybciej wkręcimy dany element. Jednak nie jest to do końca wygodne, precyzyjne i mocne. Czyste prawa fizyki sprawiają, że im wyższa prędkość tym mniejszy moment obrotowy a więc tak ogólnie moc. Dlatego pierwszy bieg zazwyczaj oscyluje w granicach 400-500 obr/min. a drugi w okolicach 1400 obr/min. Jednak warto zwrócić uwagę, że w przypadku wiercenia im wyższa prędkość tym bardziej dokładna i czysta obróbka bez skaz. Są więc wkrętarki, szczególnie te najdroższe z prędkością rzędu 2000 obr / min.

- Moc - Najczęściej spotykanym i uniwersalnym zarazem momentem jest moc rzędu 25-35Nm. Wystarcza do dużych wkrętów ciesielskich, a także do precyzyjnych małych. W związku z mocą idzie też wielkość samej wkrętarki i napięcie akumulatora 10.8; 14.4; 18V i inne. Szczególnie jednak ma to odzwierciedlenie na wielkość; malutkie wkrętarki, bardzo precyzyjne mają małą moc rzędu 15-20 Nm. Pozwalają na obróbkę wkrętów np. przy meblach. Jest to istotne ponieważ można precyzyjnie ustawić moc i dobrze dokręcać zawiasy i uchwyty, a przy tym są bardzo ergonomiczne i wygodne. Wkrętarki uniwersalne 25-40Nm są zazwyczaj średniej wielkości i pozwalają na wiele. A te najmocniejsze 50-60Nm pozwolą na wkręcanie długich i grubych wkrętów ciesielskich bez męczenia samego narzędzia. Ciężko jednak operować nimi przy małych elementach ze względu na wielkość i wagę.

- Ilość stopni ustawiających maksymalną moc na wrzecionie - rzadko zwracamy uwagę i nie będzie to najistotniejszy parametr dla amatora. Jednak używając często wkrętarki i znając znaczenie sprzęgła, czy też ustawienia momentu obrotowego docenimy ilość tych ustawień. Im więcej tym bardziej precyzyjnie jesteśmy w stanie ustawić moc przykręcania.

- Pojemność baterii - szczególnie istotna w najtańszych wkrętarkach gdzie nie ma możliwości dokupienia akumulatora. Jednak warto już na start mieć większy akumulator ze względu na długość pracy przy jednym ładowaniu. Pamiętajmy jednak, że wygodniej jest mieć dwa mniejsze akumulatory niż jeden ogromny, choćby ze względu na ciężar i wielkość baterii, która może czasem przeszkadzać. Dwie baterie są o tyle lepsze, że możemy pracować bez przerywania pracy, wymieniając akumulator w tym samym czasie jeden z nich ładując. Z jedną baterią, w momencie ładownia praca pozostaje wstrzymana.

- Maksymalna średnica uchwytu - równie istotna jak reszta. Istotna ponieważ stosunkowo często używamy wiertła 10mm; niekiedy wiertła z fazownikami mają 10mm lub wierła puszkowe mają często końcówkę 8 lub 10mm. Wkrętarki, szczególnie te mniejsze lub najtańsze mają uchwyt maks 8-10mm. Jeśli 10mm to ok, a jeśli 8mm ograniczy to mocno zakres prac jaki możemy wykonać wkrętarką.

- Ciężar wkrętarki, zupełnie niedoceniony aspekt, a jednak ogromnie istotny szczególnie dla profesjonalisty. Nie jest pożądanym i przyjemnym gry boli ręka w trakcie pracy. Jeszcze gorzej jest gdy ręka od ciężaru boli np. na dachu lub rusztowaniu. W każdym bądź razie, wkrętarki lżejsze, wykonane z lżejszych materiałów są wygodniejsze w użytkowaniu, jednak dla amatora nie będzie to miało większego znaczenia.

- Rodzaj silnika; a mam na myśli z szczotkami lub bez. Fakt faktem silniki bezszczotkowe są długowieczne i mniej awaryjne, te szczotkowe wymagają wymiany okresowej szczotek. Z kolei silniki bezszczokowe często też mają większą moc. Podsumowując bezszczotkowe są lepszym rozwiązaniem, ale jeśli zakupimy wkrętarkę z wymiennymi szczotkami nie będzie miało to ogromnej różnicy. W najtańszych tworach gdy wytrą się szczotki po 2-3 latach użytkowania wkrętarka często jest do wymiany. Tzw. jednorazówki.

- Rodzaj uchwytu; klasyczny lub szybko mocujący bit/ wiertło. Oczywiście warto poszukać szybko mocującego uchwytu; najlepiej metalowego, a nie plastikowego.

- Lampka LED podświetlająca obrabiany element ułatwia pracę, Warto na to zwrócić uwagę. Co do jej jakości i długości świecenia możemy jedynie polegać na cenie i marce narzędzia.


Miejsce zakupu jest bardzo istotne. Przede wszystkim kupując najtańszą wkrętarkę nie mamy żadnego wsparcia technicznego i często gwarancji, po resztą kto reklamuje produkt za 90zł. Z kolei kupując inne wkrętarki nawet te najdroższe na aukcjach mamy w przyszłości kłopot z serwisem. I choć można serwisować narzędzia punktach w każdym większym mieście to finalnie okazuje się, że warto też kupować je stacjonarnie w punktach. Na portalach będzie nieco taniej owszem, ale serwisowanie punkcie zakupu będzie wymagało opłacania kuriera, a do samej ceny zakupu również dojdzie koszt wysyłki. Lepiej jest negocjować cenę w punkcie stacjonarnym i zakupić, gdyż często w późniejszym etapie będzie nam łatwiej serwisować narzędzie. Choćby serwis może przyjechać i sam odebrać od nas sprzęt do reklamacji, czy naprawy nie pobierając za to dodatkowych kosztów i oszczędzając nasz cenny czas. Możemy się też na miejscu poradzić "żywej osoby", która jeśli jest profesjonalistą w swojej dziedzinie doradzi nam odpowiedni dla nas sprzęt. Jest to o tyle istotne, że jak w każdej branży pojawiają się wpadki i modele mniej udane. Sprzedawca nas o tym ostrzeże i uchroni przed nie do końca właściwym zakupem.


Cena też świadczy o produkcie, choć są wyjątki. Mimo wszystko im droższe tym lepsze, nie ma co się łudzić że za 100zł dostaniemy tyle samo co za 1500. I choć na pierwszy rzut oka nie widać różnicy to diabeł tkwi w szczegółach. Np, po kilku miesiącach zepsuje się dioda led, której nie ma kto wymienić; albo pęknie obudowa od lekkiego uderzenia, zepsuje się włącznik itp. Drobiazgi utrudniające używanie.


Jakość wykonania i akcesoria dodatkowe; choć pierwszego nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć to drugie możemy nieco rozbudować. Fajnym jest mieć coś więcej w komplecie. Choćby walizkę aby z łatwością przetrzymywać wkrętarkę lub ją przenosić np. na budowę. Z drugiej strony istotne są dodatkowe akumulatory no i oczywiście ładowarka - nie jest to oczywiste jak nam się wydaje. Pojawiają się na rynku modele bazowe bez akumulatora, ładowarki i opakowania (do kupienia osobno; szczególnie aukcje internetowe); nie skuśmy się ceną, gdyż nierzadko akumulator to ponad połowa ceny samej wkrętarki. Możemy mieć jednak też akcesoria w postaci bitów, dodatkowego uchwytu kątowego albo cały kpl nasadek bitów i wierteł. Fajnie w tym względzie wypada Makita i osobiście mi się to podoba. Okuta porządna walizka w której mieści się wkrętarka, dodatkowy akumulator, ładowarka i zestaw wierteł, nasadek, bitów, miara zwijana i wkrętak na bity...



Jak często bywa w takim przypadku każdy z nas musi odpowiedzieć sobie na pytanie jaką wkrętarkę zakupić - samemu. Często zakup wkrętarki z marketu może okazać się najlepszym rozwiązaniem dla większości użytkowników, z racji długiej gwarancji, bezproblemowej wymiany w razie uszkodzenia i całkiem dużych możliwości jakie mają do zaoferowania. Z drugiej strony profesjonaliści zazwyczaj nie mogą sobie pozwolić na niepewny sprzęt i jakiekolwiek przestoje w pracy. I nie rzecz w tym, że tańsza wkrętarka zepsuje się po 2 użyciach, a droga nigdy się nie psuje; każda z nich może mieć wadę i kolokwialnie paść po pierwszym użytku... Rzecz w tym, że stolarz użyje w ciągu tygodnia wkrętarkę tyle razy ile amator, majsterkowicz czy przeciętny kowalski w czasie powiedzmy pół roku... Biorąc pod uwagę ten czas, tańsze wkrętarki mogą nie wytrzymać tego testu. Logicznym jest że w takich wkrętarkach szczotki są cieńsze, szybciej się zużywają, i same elementy są mniejszej trwałości.

Dlatego bądźmy rozsądni, zwróćmy uwagę na opinię profesjonalistów i sami zdecydujmy o potrzebnym zakupie.


Tymczasem

Do usłyszenia

Konrad M.

7 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page