top of page
Szukaj
  • Konrad Matysek

Podstawowe zasady BHP w warsztacie

BHP a w zasadzie bezpieczeństwo i higiena pracy to dziedzina, którą często omijamy i unikamy. W gruncie rzeczy jest to jedna z podstawowych i najważniejszych części czasu poświęcanego w warsztacie i w przygotowaniu do jakiejkolwiek pracy. Nie myślimy o bezpieczeństwie, a przecież zostało to wymyślone z myślą o pracujących osobach, z myślą o nas samych bazując na podstawie nauki jaką dały nam pokolenia, błędów przez nie popełnianych i wypadków również śmiertelnych...


BHP w wielkich korporacjach, sieciach, firmach to świętość; jednak często też zadania stawiane pracownikom są sprzeczne z założeniami regulaminu. Często wymagane jest od pracownika podjęcie działań, które mogą zostać lepiej zorganizowane. Często wymuszane jest to ograniczoną liczbą pracowników, a jeszcze częściej czasem przewidzianym na wykonanie danego zadania. Świetnym przykładem częstego łamania regulaminu są pracownicy magazynów np. w sklepach. Magazyn malutki, a pomieścić musi ogromne ilości towaru spływające regularnie każdego tygodnia w dostawach. Oczywiście regulamin przewiduje składowanie na wysokich regałach, jednak co jeśli pracownik pozostaje sam i musi przedmiot zdjąć z wysokości? Bez asekuracji, w ograniczonym czasie ryzykuje własne zdrowie, aby wdrapać się na kilka metrów i zdjąć stamtąd jedną paczkę,,,



W takich właśnie przypadkach warto zastanowić się na ile cenne jest nasze własne zdrowie. To, że dziś się udało nie oznacza wcale, że uda się następnym razem. Jest wiele czynników, które mogą spowodować zachwianie się i spadnięcie w dół. Często niestety wypadki zdarzają się podczas najbardziej błahych czynności, lub w trakcie nie wykonywania pracy. Skąd się to bierze?

Jak wykonujemy pracę jesteśmy zazwyczaj w pełni skupieni natomiast po wykonaniu danej czynności nadchodzi czas rozluźnienia. Jest to bardzo zgubne, podobnie jak rutyna. A przecież maszyny stolarskie nie stają w miejscu po wyłączeniu ich z zasilania. Często siłą pędu, nawet jeśli maszyna posiada hamulec ostrze piły, wyrówniarki czy innej maszyny obraca się przez kilka chwil. Jest to równie niebezpieczne i najczęściej właśnie wtedy dochodzi do różnych wypadków.


Nie zamierzam jednak opisywać suchych regułek, zasad co do kubatury pomieszczenia w którym pracujemy, zasad co do światła przy jakim pracujemy, lecz rozwiniemy pojęcia, które w przepisach są bardzo ogólnie opisane, ponieważ ciężko jest je rozwinąć w szczegółowe schematy - pojawia się czynnik ludzki. Mam na myśli zapisy w regulaminach takie jak:

-sprawdzić stan maszyny

-korzystać ze środków ochrony osobistej

-zachować szczególną ostrożność


Co to właściwie oznacza dla wykonującego daną pracę?


W myśl zasady lepiej jest zapobiegać i unikać zagrożenia, jak leczyć rany. Tak też należy spojrzeć na zakład stolarski i nie prowokować losu.


Środki ochrony osobistej to nic innego, jak rękawice, gogle, nauszniki lub stopery do uszu i inne. Są to bardzo ważne elementy ponieważ w stolarstwie na każdym etapie czekają na nas różne zagrożenia.

Nauszniki ochronne to najlepszy zakup jakiego dokonałem odkąd pracuję przy drewnie. Słuch jest bardzo cenny i istotny dla człowieka, należy więc o niego dbać. Maszyny stolarskie, nawet te nowoczesne ( zazwyczaj i tak pracujemy na starszych) są głośne i długie przebywanie w takim środowisku niekorzystnie wpływa na nasz słuch. Dlaczego więc mamy narażać się na bóle głowy, pogorszenie czy utratę słuchu skoro dzięki najzwyklejszym nausznikom ochronnym zlikwidujemy ten problem? Sama praca staje się też przyjemniejsza, a wyciszenie maszyn pozwala nam się bardziej skupić na wykonywanej czynności.


Gogle ochronne są równie istotne i choć oczywiście nie przy każdej maszynie i czynnościach będziemy je stosować to są niemal obowiązkowe przy piłach i wyrówniarkach. Co z tego, że dzisiejsze maszyny mają odciągi wiórów i większość urobku uchodzi do worków? Jeśli jednak trafimy na wadę drewna, która niezbyt jest widoczna a trafia się na końcu elementu a mam na myśli sęk, mocny skręt włókien, jakieś przyrosty, lub zarośnięty przedmiot w drewnie to pracując na wyrówniarce niemal pewne jest, że przy wyjściu materiału wyrwie kawałek elementu. Co ciekawe, zazwyczaj ten kawałek odbija się i z impetem leci do góry, często w okolice naszej klatki piersiowej lub głowy. Co jeśli trafi akurat w oko? Może dojść nawet do ogólnie ujmując straty wzroku. Oczywiście nie są to sytuacje codzienne, w pewien sposób możemy zminimalizować ryzyko, a dzisiejsze maszyny mają osłony na część roboczą, jednak czy warto polegać jedynie na tym?


Rękawice mogą być niewygodne, choć zależy to jedynie od ich rodzaju. Dobrze dobrana rękawica chorni nasze dłonie i świetnie do nich przylega, więc praca nie staje się uciążliwa. Szczególnie przydają się rękawice ochronne przy pierwszych etapach prac przy drewnie jak wybór tarcicy i jej wstępne rozkroje oraz brzegowanie. Tarcica jaką stolarze kupują jest często zapylona, z korą, niekiedy spękana, wykrzywiona... łatwo więc zniszczyć swoje dłonie nie osłaniając ich w żaden sposób. Łatwo złapać drzazgę lub rozciąć dłoń.


Maski ochronne to kolejna z podstawowych elementów ochrony osobistej. Najczęściej jest wykorzystywana w trakcie malowania produktów substancjami takimi jak lakiery poliuretanowe i są do tego przeznaczone specjalistyczne maski z filtrami wymiennymi. Zastanawiające jest jednak to i wręcz bolące jak często zapominamy o maskach ochronnych chroniących przed pyłem... Pył drzewny pojawia się przy każdej pracy, a najczęściej przy cięciu drewna oraz jego szlifowaniu. Mimo odciągów różnego rodzaju nie zawsze udaje się w całości pochłonąć pył. A jeśli pracujemy bez odciągu ponieważ nie posiadamy, lub nasza maszyna jest niedostosowana do takiej pracy tym bardziej nie rozumiem dlaczego pomijamy tak istotną sprawę jak ochrona dróg oddechowych. przecież pył dostający się do naszych płuc zatyka pęcherzyki niczym dym papierosowy, czy pył pojawiający się w kopalniach itp. Szkoda by było po wielu latach nieostrożnej pracy zacząć odczuwać problemy z oddychaniem.


Te podstawowe ośrodki ochrony wyżej wymienione powinny więc stać się codziennością jednak rozwijając ogólne pojęcia BHP warto przyjrzeć się kilku praktycznym poradą na temat wykonywania różnych czynności w stolarstwie.


1) Pierwsza taka porada dotycząca ogólnych prac przy maszynach to stosowanie rękawiczek jednorazowych lateksowych. Oczywiście nie są one pomocne przy rysowaniu szczegółowych linii traserskich. Jednak w pracy przy strugarce, frezarce czy innych maszynach okazują się być czymś niesamowitym. Okazuje się bowiem, że nie ślizgają się po surowym drewnie i element obrabiany nie wyślizgnie nam się z ręki! To bardzo ważne, ponieważ wykonując krawędź 90* na wyrówniarce i dociskając ręką element do przykładnicy jednocześnie posuwając go do przodu, wystarczy że lekko sklei się z blatem (np. żywica w sośnie) i ręka można nam się ześlizgnąć prosto na noże... Warto więc mieć gdzieś gumowe rękawiczki i śmiało ich używać.


2) Kolejna porada to sposób prowadzenia elementów na pilarce, niewielkich po przykładnicy równoległej. Używajmy regularnie popychacza, nie operujmy palcami blisko tarczy. Ja wiem, że często kusi posunąć materiał palcem, ale co jeśli poślizgnie nam się ręka i wpadnie pod ostrze? Są popychacze, a jeśli nie masz wykonaj samemu z kawałka drewna popychacz i używaj go regularnie. Używaj lecz też umiejętnie: chodzi o to aby popychać materiał w miejscu znajdującym się bliżej tarczy niż przykładnicy. Jeśli będziemy wykonywać to prawidłowo, część tnąca, z przodu tarczy będzie wykonywać swoją pracę, a materiał tuż za tarczą będzie się rozchodził. Jeśli popchniemy materiał blisko prowadnicy z klinuje się i zejdzie tuż za tarczą co spowoduje, że tarcza z ogromną siłą może wyrwać docięty element i cisnąć nim zgodnie z ruchem obrotów piły, a więc w nasz brzuch, lub w lepszym przypadku w to co jest za nami. Można nabawić się siniaka, lub połamanych żeber... Jeśli nie mamy potrzeby cięcia z tarczą wystającą kilka mm ponad materiał, bezpieczniej jest wykonać cięcie z tarczą wystającą znacznie ponad materiał, wtedy jest mniejsze prawdo podobieństwo z klinowania się elementu i wyrzuceniu go przez tarczę. (oczywiście od wszystkiego są wyjątki i jeśli czyta to fachowiec, a w zasadzie wszystkie wpisy zawsze będzie mógł coś podważyć - pamiętajmy jednak, że tworzę to wszystko dla każdego majsterkowicza i tak muszę dopasować wiedzę i tematy)


3) Jeśli nie jesteśmy sami w warsztacie, a jest was więcej warto ustalić zasadę, że przy maszynie i wokół niej przebywa tylko jedna osoba, bądź maks dwie, ale zaangażowane w jej obsługę. Nie może się nikt kręcić, przechodzić czy wykonywać innych prac obok maszyny która pracuje. Po pierwsze na pewno będzie Ciebie taka osoba rozkojarzać; a po drugie sama może ulec wypadkowi w sposób nieprzewidziany i zupełnie przypadkowy. Może zostać wyrwany element drewna i odpad uderzy współpracownika, może się też zdarzyć, że przechodzący obok potknie się i upadnie na pracującą maszynę. Może kichnąć i oprzeć się o ostrze piły, może zahaczyć ubraniem o ostrze wyrówniarki, może Cię przestraszyć niespecjalnie i sam upadniesz na maszynę... Jest tak wiele możliwości, że aż strach o tym myśleć.


4) Pozwól maszynie się zatrzymać. To bardzo cenna rada... Każda maszyna, nawet ta posiadająca hamulec ma pewien okres czasu, gdy po wyłączeniu z zasilania siłą pędu ostrza się obracają. W starszych maszynach gdzie nie ma hamulców, ostrza te mogą obracać się jeszcze przez kilkanaście do kilkudziesięciu sekund. Wcale nie są mniej niebezpieczne od pracującej maszyny, a rozkojarzenie które się pojawia po wyłączeniu maszyny wcale nie pomaga. Taki prosty przykład to sprzątniecie trocin z blatu wyrówniarki po wyłączeniu z zasilania. Osobiście znam przypadek i byłem świadkiem jak osoba wyłączyła maszynę, ostrza zaczęły zwalniać po czym podeszła do wyrówniarki i przetarła blat maszyny dłonią z pozostałych trocin, tracąc przy tym opuszki kilku palców...


5) Sprawdzanie przebicia, napięcia. Może nie robimy tego i nie powinniśmy robić takich rzeczy, ale z zasady wiem, że niekiedy złamie się zasady i sprawdzi czy coś nie jest pod napięciem, czy gdzieś nie ma przebicia. Jeśli mamy podejrzenie, że coś się dzieje dziwnego np. na jakimś elemencie maszyny jest przebicie, nie sprawdzajmy tego nigdy dotykając urządzenia wewnętrzną stroną dłoni... Kusi dotknąć palcami, opuszkami i całą dłonią, żeby sprawdzić "czy kopie", ale to straszny błąd !!! Jeśli już chcemy w ten sposób sprawdzić czy coś się dzieje, zróbmy to zewnętrzną stroną dłoni, kostkami, śródręczem, łokciem... Jeśli miałoby dojść do porażenia prądem, prąd stymuluje mięśnie które się zaciskają, a więc jeśli dotkniemy urządzenia wewnętrzną częścią dłoni po prostu mimowolnie złapiemy się przedmiotu i nie będziemy w stanie puścić. W drugą stronę po prostu nas "kopnie"


6) Frezowanie na różnych maszynach i różnych profili to bardzo niebezpieczna część pracy. Materiał często trzymamy ręką, a frez pracuje obracając się w naszą stronę, dlatego może wyrwać nam materiał z rąk. Zniszczenie freza to jedno, gorzej jeśli element uderzy nas w brzuch, a jeszcze gorzej jeśli dłonie polecą nam na obracający się frez. Dlatego najlepiej jest frezowanie przeprowadzić w kilku etapach. Złapać dany profil na 2 czy 3 krotny przejazd, a nie na gruby zbiór na 1 raz. Niszczy się wtedy frez, męczy maszyna a i staje się to bardzo niebezpieczne. Warto też o ile nie ma innej konieczności prowadzić element po przykładnicy, nawet jeśli frez ma tuleję dystansową. Prowadzenie po przykładnicy daje nam stabilność i pewność w prowadzeniu materiału.


7) Rękawy i luźne bluzy to zło w warsztacie... A w zasadzie ich swobodne i niczym nie kontrolowane powiewanie, wiszenie... Chodzi o to, że bardzo łatwo jest wkręcić część swojej garderoby w wał wyrówniarki, w wrzeciono wiertarki poziomej czy cokolwiek innego. Dlatego istotnym jest aby rękawy koszuli czy bluzy były dopasowane na długość i szerokość, oraz aby nie były luźno w pasie. Można zawsze wciągnąć w spodnie lub spiąć paskiem.


Porad mogłoby być znacznie więcej i myślę, że kiedyś uzupełnimy wpis o dodatkowe informacje. Nadal rozwijam swoją działalność i nadal dążę do tego aby uruchomić nagrania video gdzie w podobnym czasie będę mógł przekazać Ci stokroć więcej wiedzy i pokazać coś w praktyce. Dlatego mam nadzieję, że w niedalekim czasie uzupełnię wpis o link do bloga video, gdzie zastanowimy się nad BHP w warsztacie i prześledzimy poszczególne porady i triki praktyczne na co dzień.


Nie należy zapominać o tak podstawowych rzeczach jak to, aby nigdy nie iść na skróty, jak to aby zawsze solidnie mocować obrabiane elementy podczas strugania czy dłutowania, jak to aby być maksymalnie skupionym podczas każdej pracy czy innych książkowych sytuacjach. Najważniejsze jest to, aby nie poddawać się pokusom lenistwa i zapobiegać wypadkom, nie ulegać rozkojarzeniu po wykonanej pracy, bo często właśnie wtedy ulegamy różnym wypadkom. A jeśli pracujemy w większej grupie, wręcz obowiązkowym jest ustalić zasady pracy i działania w oparciu o regulamin BHP ale też własny zdrowy rozsądek i własne praktyczne rozwiązania.


Na tą więc chwilę pozostawiam was z refleksją nad BHP i zastanowieniem się czy warto jest ten temat taktować po macoszemu.

Do usłyszenia

Konrad M.

18 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page