top of page
Szukaj
  • Konrad Matysek

Narzędzia niezbędne na start... maszyny cz3.

Niekiedy zastanawiam się podczas pracy w stolarni jaki jest faktyczny zakres potrzebnych rzeczy. Niesamowite jest to, że za każdym razem nie widzę nawet horyzontu w którym byłby koniec wymagań i potrzeb. Jednak dużo też zależy od profilu działalności, rodzaju wytwarzanych wyrobów i ilości zlecanych prac zewnętrznym firmom. W momencie kiedy zaczynamy działalność, wręcz wskazanym jest "kombinować" samemu i dużo rzeczy rozwiązywać w sposób zajmujący jedynie nasz czas, a niekoniecznie pochłaniający pieniądze. Z czasem przyjdzie jednak chwila, w której to czas będzie cenniejszy od kosztów związanych z ulepszaniem warsztatu, naprawami i zakupem materiałów.

Wspominam o tym, ponieważ zakres narzędzi dla stolarza i maszyn jest tak ogromny, że zarówno przyda nam się spawarka jak i zestaw kreślarski czy gąbka do naczyń...





Jakiś czas temu przeglądając blogi stolarskie i videoblogi natknąłem się na bardzo mądrego blogera, który otworzył mi oczy na coś oczywistego. Jak to jest kiedy to człowiek uczy się całe życie. A odcinek dotyczył najważniejszej maszyny w warsztacie ogółem. Co okazało się najistotniejsze ?


GAŚNICA.


I podpisuję się pod tym rękoma i nogami. I choć podchodzimy do tego typu tematów obojętnie, podobnie jak zupełna większość ludzi na świecie, pasuje do przysłowia: Mądry Polak po szkodzie. Ja wiem... Nikt nie lubi BHP, czasami wydaje być się dla nas gorsze od faktycznie bezpiecznych zachowań, czasami jest dla nas niezrozumiałe... Dlaczego więc skoro już mamy tą gaśnicę w warsztacie, skoro faktycznie w nią zainwestowaliśmy; dlaczego często są to najmniejsze gaśnice "na sztukę"? Uwierzcie mi bądź nie, ale wióry ze strugarki palą się jak benzyna; wybuchowo bardzo szybko i intensywnie. Nie ma wręcz szans na ugaszenie takiego ognia deptaniem czy dmuchaniem, a mała gaśnica okazuje się, że jest do niczego. Zwróćmy na to uwagę i pracujmy bezpiecznie i spokojnie.


Ktoś pomyśli, skąd ogień w warsztacie?


Odpowiedź jest prostsza niż myślisz. Ogień może się wziąć zewsząd... Ze zwarcia przewodów, z spalenia silnika maszyny, z uszkodzenia maszyny - to rzadkie ale nie niemożliwe sytuacje. Z drugiej strony ogień może wytworzyć się z tarcia... Wiercąc czy frezując coś w drewnie wytwarza się ciepło. Niekiedy, a zazwyczaj bardzo często po wielu wierceniach nie można dotknąć narzędzia od gorąca. Wystarczy nagromadzenie wiórów i stworzenie ognia gotowe. Osobiście doświadczyłem podobnej sytuacji podczas frezowania rowka frezem palcowym. Zbyt duży wiór zatkał odciąg frezarki i w momencie wióry wirujące w rowku z prędkością 22 tys obr/min zagrzały się i zaczęły się palić... To bardzo ważne, aby uważać na siebie w warsztacie.


Przechodząc jednak do meritum sprawy i zastanawiając się nad maszynami podstawowymi w obróbce drewna warto ustalić pewne warunki. Drewno można zakupić ostrugane, oheblowane i wykończone. My jednak skupimy się na stolarstwie pełnym, nie tylko na majsterkowaniu, a więc umówimy maszyny w nieco szerszym spectrum.


Podstawowymi z maszyn, bez których nie da się zbyt wiele lub nic wykonać są:

  • Piła stołowa, formatowa

  • Frezarka

  • Grubiarka (grubościówka)

  • Strugarka (Wyrówniarka)

  • Wiertarka stołowa

Wykonanie mebli drewnianych od postaw wymaga przejścia przez pewien proces produkcyjny, często wyglądający dość podobnie. Aby ten proces zrealizować, często musimy wykorzystać wszystkie z powyższych maszyn, a brak którejś z nich nierzadko pokona całą realizację. Oczywiście wykonywanie mebli w stolarstwie tradycyjnym niekiedy realizuje się z ograniczeniem do minimum maszyn i narzędzi elektrycznych. Nie jest jednak tajemnicą, że automatyka jaką oferują nam pomoce narzędziowe jest stokroć dokładniejsza niż praca zupełnie ręczna. Tak, wykonanie w stu procentach ręczne, jest klasą samą w sobie i często celowo się wykonuje meble z obróbką ręczną, jednak dzisiejsze standardy, czas dostępny na realizację i sama chęć wykonania dokładnych mebli sprawiają, że maszyny stają się naszą codziennością.


Proces powyższy polega mniej więcej na piłowaniu, formatowaniu drewna wstępnym; wyrównywaniu elementów na strugarce, obróbce elementów na grubiarce i formatowaniu ostatecznym. W kolejnych etapach jest obróbka krawędzi, wykonywanie połączeń itp. Tym zupełnie uproszczonym sposobem przebrniemy przez każdą z tych maszyn.


Piła formatowa dla stolarki drewnianej to niezwykle istotny element. Tutaj, w przeciwieństwie do stolarki meblowej opierającej się na meblach z płyt wiórowych, piła musi być maksymalnie uniwersalna. Co to oznacza? Drewno ze względu na swoją budowę piłujemy wzdłuż słojów oraz w poprzek. A to oznacza, że należałoby użyć dwóch zupełnie różnych tarcz tnących. Warto więc zwrócić uwagę na sposób wymiany tarczy w pile, pod względem jej łatwości. Z drugiej strony ciąć będziemy zarówno zgrubnie, wstępnie jak i finalnie, na ostateczne wymiary. Co również powoduje konieczność stosowania innych tarcz, ale przede wszystkim wymaga elastyczności napędu. Cięcie grubych elementów, często z korą i krzywiznami materiału wymaga większej mocy i nieco mniejszej prędkości obrotowej wrzeciona. Dlatego istotnym jest mocny silnik i możliwość regulacji obrotów piły. W mojej ocenie minimalnym progiem prędkości tarczy dla czystego cięcia to 4500obr/min. Niestety nie każda z pił dostępnych na rynku spełnia ten warunek. Zupełnie jednak innym warunkiem jest rodzaj tarczy; jednak pozostawię to na inny wpis. Dodatkowe wyposażenie piły, dziś w zasadzie standardowe już wyposażenie to regulacja wysokości tarczy oraz jej pochyłu. Również standardem staje się przykładnica 90* z ruchomym blatem - blat należy wybrać jak najdłuższy, ograniczmy go jedynie ilością miejsca w warsztacie. Bardzo cenną i wygodną opcją jest regulacja wysokości piły i kąta nachylenia. Mając ograniczony budżet na start, warto szczególnie skupić na tym uwagę aby zaoszczędzić na zakupie porządnej ukośnicy. Mimo wszystko warto zwrócić na to uwagę. Stabilność konstrukcji to coś co decyduje z kolei o sztywności blatu a w rezultacie o dokładności każdego z cięć i trwałości ustawionej regulacji. I to jest największa bolączka tanich pił formatowych wiadomej produkcji. Niestety ale wykonanie z blachy choćby grubej nie gwarantuje takich samych standardów jak odlew aluminium czy żeliwny. Dlatego często warto dołożyć kilka tysięcy lub zakupić używaną żeliwną piłę z lat 90 czy 2000. Jest jeszcze kwestia podcinacza, a więc małej, drugiej tarczy do nacinania od spodu elementu, tak aby pozbyć się jakichkolwiek wyrwań. W drewnie litym nie jest to jednak obowiązek choć dla wyjątkowo precyzyjnych cięć lub pracy z płytami fornirowanymi, czy też wiórowymi i sklejką to niezbędny dodatek dla czystych cięć. O rodzajach pił formatowych i ich zastosowaniu oraz używanych tarczach możemy napisać zupełnie osobny artykuł dlatego więc w zupełnym skrócie najważniejsze kwestie.


Kolejnym z urządzeń niezbędnych dla stolarza jest strugarka. Jej głównym zadaniem jest wyrównanie jednej z krawędzi na prosto niwelując wszelakie krzywizny i skręcenia elementu wstępnego. Następnie względem tej idealnej powierzchni strugamy drugą za pomocą przykładnicy z ustawionym kątem (najczęściej po prostu 90*), aby finalnie otrzymać dwie obrobione strony z idealnym kątem pomiędzy nimi. Co istotne w strugarkach to grube i bardzo stabilne blaty z łatwą możliwością ich regulacji wysokości oraz możliwie najdłuższe (ułatwi to znacznie wyrównywanie długich elementów). Równie istotna jest przykładnica, a więc możliwie stabilna i z regulacją kątów. Broń Boże plastikowa... Jedynie odlew aluminium, lub stała 90* ze stali czy żeliwa. Duża i solidna. Myśląc o konstrukcji warto zwrócić uwagę na osłonę automatyczną na wał, celem bezpieczeństwa ponieważ w przypadku strugarek obcujemy bezpośrednio z wirującym ostrzem, a dłonie przechodzą dosłownie na centymetry od ostrza. No i bardzo istotna rzecz... Sposób wymiany noży na wale. Warto rozejrzeć się za konstrukcjami z przemyślanym systemem wymiany noży jak np. TERSA; który oferuje zawsze precyzyjnie ustawione ostrze. Ustawianie na oko nic nie da... Tu liczą się dziesiątki milimetrów.


Grubiarka czy inaczej zwana grubościówką to równie istotny element. Pozwala nam na wykonanie elementu na odpowiednią grubość. Odpowiednia maszyna wykona dla nas perfekcyjną powierzchnię struganą, dzięki czemu nie będziemy męczyć się ze szlifowaniem. Nieodpowiednia maszyna potrafi zepsuć nam całą pracę. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na szerokość roboczą noży. Najlepiej kupić jak najszersze maszyny jednak im większa maszyna tym cięższa i tym więcej zużywa energii itp. Dlatego warto odpowiedzieć sobie na pytanie do jakich prac używać będziemy grubiarki. Jeśli stwierdzimy że wykonujemy tylko łóżka i największy element strugany ma powierzchnię 30cm, w zupełności wystarczy standardowa grubiarka o szerokości roboczej ok 40-45cm. Jeśli jednak przewidujemy wykonanie blatu kuchennego, który standardowo ma 60cm, warto mieć grubiarkę o szerokości minimum 63cm. Co do kwestii dokładności maszyny, należałoby polegać wyłącznie na panujących opiniach i marce produktu. Jednak dobra maszyna zaoszczędzi nam dziesiątki godzin pracy przy szlifowaniu i poprawianiu elementów.


Frezarka dolnowrzecionowa służy do wykonywania cięższych prac niż frezarka ręczna, górno wrzecionowa. Przede wszystkim dlatego, że można wykorzystać większe frezy zakładane na wałek (nie trzpieniowe) oraz napędza ją często mocny siłowy silnik. Wykonujemy nią głębokie frezy płycin, fryzów, listew, czopy, połączenia pióro/wpust i wiele innych czynności. To bardzo istotna maszyna wykorzystywana niemal przy każdej realizacji w drewnie. Ze względu na swoją specyfikę pracy w mojej ocenie jest najbardziej niebezpieczną maszyną dla operatora. Dlatego nie wchodzą w grę jakiekolwiek samoróbki, czy zużyte stare produkcje bez zabezpieczeń. Siła z jaką element może zostać wystrzelony z blatu jest w stanie przebić drzwi drewniane czy blaszane. Pewnie byłoby w stanie poważnie zagrozić życiu operatora. Dlatego najistotniejszym w tej maszynie jest aby posiadała przykładnice bardzo stabilne, jak również przykładnicę 90* z posuwem do frezowania boków. Blat powinien być maksymalnie śliski i stabilny. Wrzeciono powinno zostać osłonięte i posiadać odciąg trocin. Oraz bardzo istotne to docisk materiału, najlepiej z posuwem automatycznym. Wtedy mamy pewność, że materiał zostanie idealnie wykonany, a sami możemy oddalić się na bezpieczną odległość od wrzeciona, ponieważ frezowanie dzieje się automatycznie.


Ostatnią z maszyn, choć biorąc pod uwagę rozmiary i ceny, niektóre z nich można zaliczyć do elektronarzędzi, jest wiertarka stołowa. Przede wszystkim wykonujemy nią precyzyjne odwierty 90*, ale także dowolny kąt do 45*. Najważniejsze więc aby posiadała regulowane obroty, mocny silnik (totalne minimum 500-700W), oraz znowu mocną stabilną konstrukcję. Bez tego odwierty niby precyzyjne będą na nic się zdawać. Zbyt słaby silnik to również utrapienie, wykonanie otworu sękownikiem 35mm w buku silnikiem 300W woła o pomstę do Nieba. Grozi zapaleniem się czy to trociny czy samej wiertarki.


Każda z maszyn ulepsza działanie stolarza i przyśpiesza produkcję mebli. W zasadzie w tym sens, ponieważ wykonywanie ręczne czopów, wręgów i szlifowanie ręczne zajęłoby wieki i nigdy nie było tak precyzyjne. Nie od dziś wiadomo, że klejenie drewna na wieki ma sens w zasadzie tylko wtedy gdy zachowamy odpowiednie standardy zgodnie z instrukcją. Klej klei gdy go nie ma, a więc należy użyć możliwie skromną ilość spoiny klejowej. Do tego potrzebna jest milimetrowa precyzja, na którą pozwalają nam nowoczesne maszyny stolarskie. Nie jest jednak tak, że powyższe maszyny to zupełnie wszystko co potrzebne. Jest to tak na prawdę zupełne minimum, które musimy posiadać w warsztacie aby brać się za stolarstwo tradycyjne oparte na drewnie litym. Z ciekawszych maszyn, często wykorzystywanych przy obróbce drewna są również szlifierki taśmowe i szeroko-taśmowe oraz kątowe, wiertarki poziome, czopiarki, piły taśmowe i włosowe, wiertarki wielorzecionowe, frezarki CNC i wiele wiele innych.


Jak pewnie zauważyłeś w każdym z omawianych przypadków powtarzała się kwestia stabilności i dokładności. To jest ta kwestia, która w głównej mierze decyduje o samej pracy na maszynie i też cenie maszyny. Nic za darmo nie ma i cudów nie oczekujemy gdy piły formatowe kosztują zarówno 4000zł jak i 140000 zł. Oczywiście to nie tylko kwestia samej stabilności ale faktem jest, że proces technologiczny wytworzenia pił tanich sprawia, że albo kupujemy stare dobre maszyny używane, albo wykorzystujemy nową pilarkę do prac wyłącznie hobbystycznych.


W każdym bądź razie, zawsze warto posłuchać osób doświadczonych w zawodzie i zakupić odpowiednią maszynę dla siebie. Niekiedy na prawdę warto zakupić starszą maszynę niż nową. Dziś działają nadal maszyny z 1970-1990 lat produkcji i mają się świetnie, a żeliwne i mega wytrzymałe konstrukcje oraz wysoka precyzja sprawiają, że od tamtych lat właściciele wymieniają łożyska na wałach, paski napędowe i noże. Zwykła eksploatacja i kosmetyka. Przy odpowiednio używanych maszynach, prostych bez elektroniki nie ma zbytnio co się zepsuć :)


Do usłyszenia

Konrad M.

36 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page