top of page
Szukaj
  • Konrad Matysek

Narzędzia niezbędne na start... cz.1 - Narzędzia ręczne.

Jakiś czas temu dodałem wpis na blogu o ogólnej tematyce stolarstwa, rodzaju prac i narzędzi używanych do obróbki. Wtedy też zastanawiałem się dlatego stolarz kojarzony jest z młotkiem i gwoździami oraz dlaczego mylimy niektóre pojęcia i tak prosto kategoryzujemy ten zawód. Dziś nieco rozwinę myśl w kontekście narzędzi niezbędnych do pracy dla stolarza, ale również majsterkowicza, który dba o swój dom i czasami ma ochotę popracować w przydomowym warsztacie. Zwrócę też uwagę na zalety niektórych rozwiązań oraz ich cechy. A na koniec sam wywnioskujesz jaka lista narzędzi będzie dla Ciebie niezbędna.

Temat jest jednak bardzo rozległy i im dłużej każdy z nas pracuje w swojej branży tym ciężej jest jednoznacznie określić pewne elementy. Tutaj jest podobnie i chciałbym powiedzieć, że potrzebne jest wszystko jednak powstrzymam się i skupimy się na podstawowych narzędziach. Dziś jednak omówimy narzędzia "małe". Używane ręcznie i wyłącznie mechanicznie. W kolejnej części omówimy elektronarzędzia; a na koniec pozostawimy maszyny.


Lećmy więc po kolei:


Miara zwijana – nie da się bez niej funkcjonować, przydaje się niemal na każdym etapie przy obróbce drewna i po prostu trzeba ją mieć. Nie warto więc na tym akcesorium oszczędzać złotówek, choć przesada w żadną ze stron nie jest wskazana. Ruchoma końcówka przy taśmie, może przysporzyć wielu problemów, jeśli miara będzie wątpliwej jakości. Może być też mniej dokładna. Dużym problemem tanich miarek jest ścieranie miary z taśmy i podatność na załamania...

Wszystko jest dla ludzi i każdy z nas wybierze odpowiednią dla siebie miarę, jednak fajne miarki o długości 3mb możemy kupić za 10-25zł. Zwróćmy uwagę przy zakupie na powyższe elementy, aby były najbardziej stabilne i solidnie wykonane. Jednak są równie istotne czynniki wpływające na późniejsze użytkowanie takie jak kolor miarki, rodzaj tworzywa na obudowie i uchwyt do paska. Niektórzy z nas, zresztą jestem idealnym przykładem, mają talent do gubienia rzeczy i tworzenia twórczego bałaganu podczas pracy. Dlatego moim najważniejszym argumentem przy zakupie miarki był jej kolor. ostatecznie udało mi się zakupić za niecałe 15zł miarę o wręcz świecącym jaskrawo zielonym kolorze, dzięki czemu nie gubię jej tak często, bo wszędzie ją widać :)

Zwróćmy też uwagę na materiał obudowy miary zwijanej, najlepiej jak wybierzemy indywidualnie do swoich potrzeb, jednak świetnie sprawdzają się materiały gumowane, które nie wyślizgują się z ręki, nie zrobią rysy na obrabianym elemencie, ale też cała obudowa jak jest w jednym kawałku, zgrabna ma duży plus. Dlaczego? A no dlatego, że jest mniejsza, łatwiej dostępna w trudnych miejscach, lepiej leży w dłoniach i jest mniejsze ryzyko uszkodzenia elementu miarką. Duże miary, obudowane z odbojnikami itp itp zostawmy cieślą, im na pewno przyda się konkretna solidna obudowa.

No i uchwyt, niektóre uchwyty są tak mocne, sztywne i "solidne, że nie da się z nich korzystać... Jeśli przewidujemy noszenie miarki przy pasku lub kieszeni, warto aby ten uchwyt był odpowiednio wyprofilowany i łatwo się go użytkowało.


Przymiar/Liniał - te pojęcia są różnie traktowane przez firmy i wbrew faktycznym oznaczeniom naprzemiennie używane. W każdym bądź razie duża stalowa linijka jest mega pomocnym rozwiązaniem w stolarce. Stabilna, sztywna miara o długości np. 50cm, zaczynająca swoją krawędzią od zera przydaje się niemal każdego dnia. Możemy od niej odrysować prostą linię, lub znaczyć wymiary. Ułatwia zmierzenie wystającego elementu poprzez dostawienie miary jej krótkim bokiem. Nie jest może niezbędna, ale patrząc na niską cenę zdecydowanie warto mieć taki przyrząd w swoim arsenale.


Miara składana - w zasadzie rozwinięcie poprzednich miar, szczególnie przydaje się do mierzenia wystających elementów, z racji, że jej krawędź odpowiada początkowi skali. Podobnie jak powyżej. Poręczna, mieszcząca się do kieszeni, jednak nie tak dokładna jak powyższe i nie ma możliwości odrysowania idealnej prostej linii. Lepiej sprawdzi się dla cieśli niż stolarza meblowego. Jednak znów, z racji wydatku rzędu 5-15zł warto mieć.


Zestaw kreślarski biurowy - niedoceniony w niektórych drobnych pracach. Zwykłe plastikowe przyrządy szkolne mogą nas niekiedy uratować w sytuacji i są pomocne. Sprawdźmy jednak ich nadruki miar z innymi naszymi narzędziami, gdyż niekiedy okazywało się, że 10cm to tak na prawdę 9.7cm... Polecam więc polskie produkty, z europejskimi normami.


Ołówek stolarski - ołówek stolarski budowlany, często z miękkim grafitem i grubym wkładem to również podstawowy element. Mimo to jest najważniejszy dla cieśli, dla stolarza bardzo istotny w pierwszej obróbce. Nie obędziemy się bez porządnego ołówka, jednak nie jest on dokładny w skomplikowanych wymiarach.


Ołówek "automatyczny" - ołówki z wkładem grafitu wymiennym, automatyczne to niezastąpiona rzecz dla stolarza. Mamy do wyboru grafity 0.5mm i 0.3mm, dzięki czemu jesteśmy w stanie trasować z dokładnością równą grubości grafitu! Dodatkowo łatwo się ścierają twardsze wkłady i przy delikatnym trasowaniu nie robią zagłębień w materiale. Przede wszystkim pozwalają na dokładne i czyste trasowanie.


Nożyk do drewna - nożyki do drewna, skalpele, nożyki modelarskie; w zasadzie wszystko to ma podobne właściwości. Jest to też najdokładniejsza forma wyznaczania. Warto zwrócić uwagę, aby nożyk do drewna miał zacięte ostrze tylko z jednej strony, dzięki temu dokładność będzie największa, a zagłębienie, które pozostawi strona zacinana będzie na materiale odpadowym. Nie jest to jednak niezbędne minimum, a forma dodatku dla dokładnych majsterkowiczów.


Znacznik do trasowania stolarski - kolejna mega istotna i przydatna rzecz do wyznaczania miar. Często wykonując elementy musimy zaznaczyć miarę z każdej strony elementu tak samo, lub wykonujemy czop i musimy dookoła elementu wyznaczyć po 2cm od krawędzi. Aby wykonać to dokładnie i szybko wystarczy nam znacznik traserski. Ustawiamy na nim żadną wartość mechanicznie i blokujemy po czym dostawiamy do materiału i przesuwając ostrze znacznika wyznacza nam linię. Co istotne, zawsze będzie to ten sam wymiar ! Są różne znaczniki, ale nawet najprostszy za 30zł, ułatwia pracę o 1000%.


Kąty 90* - O kątach można by napisać książkę. Nie będę jednak rozpisywał się o kątach 45* a podstawowym 90*. Bez tego narzędzia nie zajdziemy daleko, a jak będzie to lichy kąt, każdy mebel finalnie będzie lichy. Jest to wiec jedna z najważniejszych rzeczy dla stolarza. Dzięki dokładnemu trasowaniu i wyznaczaniu kątów, finalnie uzyskamy zadowalający efekt bez szpar i szczelin. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju pracy i wymaganej dokładności jednak uważam, że warto mieć przynajmniej dwa kąty. Jeden z nadrukowaną miarą, łatwo takim jest wyznaczyć punkt od krawędzi np. 3cm od brzegu; a drugi jako wzór kąta. Kąt z miara można dostać w markecie nawet za 7zł, a jak się nam poszczęści to jest nawet dokładny. Jeśli chodzi o kąt na wzór, tu musimy liczyć się z kwotą powyżej 100zł. Oczywiście, przy odrobinie szczęścia trafimy na kąt za 50zł który będzie miał idealne 90*, lub nawet z marketu za 7zł który spełni nasze oczekiwania jednak, może się okazać, że po pierwszym upadku, czy w trakcie użytkowania po prostu straci swoje ustawienie. Ciekawym rozwiązaniem okazują się kątowniki ciesielskie, ślusarskie z niemożliwą wręcz dokładnością. Wykonane są w litej stali bądź aluminium, mając odpowiednie normy europejskie wymagane jest od nich idealny kąt 90*. To koszt rzędu ok 150zł; lecz są też kąty japońskie, gdzie stolarstwo kwitnie i mają "bzika" na punkcie dokładności.


Inne kąty - regulowane, 45*, ustawiane jako wzór od czegoś; nie są niezbędne, lecz mogą być bardzo pomocne.


Piła ręczna z drobnym zębem - dość ogólnie nazwane ale faktem jest, że potrzebujemy na start ręczną piłkę o uzębieniu drobnym, aby cięcie było jak najdokładniejsze. Najbardziej uniwersalną okazuje się być piła japońska Ryoba, czyli cienka giętka piła, z dwustronnym ostrzem do różnych cięć. Może jednak być to każda inna dowolna piła Japońska, czy też po prostu grzbietnica. Będziemy docinali listewki, obcinali wystające czopy, kliny, kołki; zawsze znajdzie się coś do dokładnego delikatnego cięcia. Niestety nie wszystko da się uciąć na pile :)


Szydło do punktowania - drobnostka bez której da się obejść i sam zwlekałem z zakupem. Jednak już po kupieniu nie chcę nic innego. Znacznie uprzyjemnia pracę, przyśpiesza trasowanie i ułatwia wykonywanie otworów. Świetna rzecz za jedyne 15zł !


Dłuta - potrafią kosztować od 15zł do kilkuset złotych za podstawowy kpl 4szt. Jednak na początku nawet te z marketu okażą się być pomocne i niezbędne do pracy. Co prawda trochę się będziemy denerwować o ich ostrość i brak wykończenia krawędzi, jednak do podstawowych prac wystarczą. Jeśli mamy bardziej zasobny portfel, warto pomyśleć nad dłutami popularnej marki Narex; za około 200 zł dostaniemy całkiem porządny zestaw; lub pójść na całość i skorzystać z dłut japońskich. Jednak warto zwrócić uwagę na sposób ich ostrzenia. Aby naostrzyć dobrze dłuto, powinniśmy uzywać kamieni wodnych z drobną gradacją minimum 3000 i więcej; te z kolei są równie drogie co same dłuta. Dlatego mija się z celem kupowanie dłut za 400-500zł, których nie będziemy w stanie naostrzyć lepiej niż te z marketu... Drugą sprawą jest twardość stali i tutaj widać kolosalną różnicę. Dłuta tanie są miękkie jak masło, potrafią się wygiąć, szybko się tępią, a nawet podczas uderzenia w sęk potrafi się całkowicie stępić ostrze. Mamy też 3 rodzaje: bez fazowania, z fazowaniem bocznym i z fazowaniem zbieżnym. Bez fazowania są w zasadzie dla cieśli i wykonuje się nimi np. wręgi na czopy. Z fazowaniem bocznym to te uniwersalne, stosowane najczęściej, jednak łatwo ich krawędzią uszkodzić obrabiany materiał w narożnikach. Są jeszcze z fazowaniem zbieżnym czyli te, które są krawędź mają zaciętą niemal do 0. Dzięki temu łatwo nimi operować w narożnikach i wykonywać skomplikowane połączenia.


Ściski Stolarskie - Sprawa jest bardzo prosta. W drewnie często coś kleimy, aby to wykonać musimy klejone elementy ze sobą ścisnąć na pewien czas. Do tego służą ściski różnej wielkości. Każdy z nich się przydaje, musimy więc zastanowić się jak duże elementy będziemy kleić, a więc jakiej wielkości ściski będą nam potrzebne. Generalnie w tym temacie rozchodzi się o budżet; jeśli jest wysoki można zakupić ściski ze spustem, automatyczne, lub przy mniejszym budżecie klasyczne skręcane.


Strugi - Strugi ręczne będą na tyle przydatne na ile będziemy mieli doświadczenia w stolarstwie. Nie jest prosto obsługiwać strug ręczny, aby efekt był zadowalający. Dlatego na start przydadzą się strugi jednak te bardziej podstawowe jak strug uniwersalny, gładzik i jakiś mały strug do obróbki np. krawędzi. Jednak oferta strugów jest ogromna i z biegiem czasu i nabywaniem doświadczenia na pewno trzeba będzie zainwestować w nowe akcesoria. Temat obróbki nie jest skomplikowany jedynie pod względem przeznaczenia narzędzia, ale również ostrości noża. A z tym mamy podobnie jak w przypadku dłut stolarskich omawianych powyżej.


Młotek drewniany - zdecydowanie częściej używa się w stolarce młotka drewnianego; można nim precyzyjnie pobijać dłuta; delikatnie pobijać elementy drewniane i inne przedmioty. Okazuje się być nawet częściej wykorzystywany od młotka metalowego.


Młotek ślusarski - klasyczny z obuchem stalowym.


Młotek gumowy - bardzo często wykorzystywany do pobijania elementów mebla, aby uniknąć ryzyko uszkodzenia materiału. Warto zwrócić uwagę na jakość gumy, żeby nie była to skała...


Może nie narzędzie jednak niezbędne - Nauszniki ochronne i maska przeciwpyłowa. Szczególnie nauszniki przydaj się w każdym warsztacie; gdy przejdziemy do maszyn będzie to najistotniejsza rzecz. I choć współczesne urządzenia są coraz cichsze, to jednak szanujmy swoje zdrowie i dbajmy o nie w miejscu pracy. 30 zł zainwestowane w nauszniki ochronne, to najlepsze pieniądze zainwestowane w życiu :)))


Oczywiście są rzeczy takie jak papier ścierny, czy sam klocek do papieru ściernego; jednak nie wyszczególniam tego jako narzędzia; jest to rzecz bez której nie wykonamy żadnej pracy podobnie jak klej do drewna czy wkręty.


Jak się okazuje najczęściej używanym słowem w ty tekście jest "dokładność". Bo faktycznie okazuje się, że jedynie cierpliwe i dokładne osoby odnoszą sukces w branży stolarskiej. Okazuje się też, że mając do wyboru narzędzia między 10 a 1000zł tak na prawdę płacimy za dokładność. I na koniec, okazuje się, że dla profesjonalnego stolarza nie ma górnej granicy cenowej jaką mógłby zapłacić za dane narzędzie...

Myślimy dłuta (6szt) za 50 zł z marketu; stolarz myśli 1 szt. dłuto japońskie za 350zł...

Myślimy wkrętarka profesjonalna za 600zł; stolarz myśli mała wkrętarka za 2000zł...


Często nie zdajemy sobie sprawy do ilu miejsc po przecinku jeśli chodzi o dokładność potrafią być skalowane maszyny, elektronarzędzia czy normy katów i miar.


Czas; dokładność, niezawodność i wymagania rynku sprawiają, że współcześni stolarze wkładają majątki w urządzenia; aby móc zaprezentować światu wyjątkowy i unikalny produkt.


Myślę, że nic nie pominąłem;a jeśli tak to przy okazji elektronarzędzi obiecuję poprawę.


Do usłyszenia

Konrad M.



146 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page